Google+ Followers

czwartek, 3 sierpnia 2017

Kościół mój ... cz.1

Zielonoświątkowcy to druga na świecie co do wielkości społeczność chrześcijańska, licząca 600 milionów wyznawców. 
Absolutnie nie można nas mylić z wyznaniem Świadków Jehowy, gdyż jest to zupełnie inna grupa wyznaniowa, która przez wszystkie Kościoły chrześcijańskie, w tym Kościół Rzymskokatolicki i Zielonoświątkowy, nie jest uznawana za chrześcijańską. Kościół Zielonoświątkowy, to kościół protestancki, na czele którego stoi Pastor (łac. pasterz), któremu jak wiadomo Pismo Święte nie zabrania zakładania rodziny w myśl  1Listu do Tymoteusza 3:1-13 
"Prawdziwa to mowa: Kto o biskupstwo (biskup czyli z Łac. nadzorca, pastor, ksiadz) się ubiega, pięknej pracy pragnie. Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity, gościnny, dobry nauczyciel, Nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, Który by własnym domem dobrze zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości, Bo jeżeli ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy Kościół Boży? "
Jak widzicie Biblia nic nie mówi na temat celibatu, wręcz przeciwnie - Słowo Boże pochwala małżeństwo i zakładanie rodziny w kontekście prowadzenia posługi duszpasterskiej.
A gdyby ktoś zastanawiał się z jakiego przekładu Biblii korzystamy, to ja osobiście najczęściej korzystam z Biblii Warszawskiej, Biblii Gdańskiej, a także Biblii Tysiąclecia (tzw. katolickiej) W/w wersety znajdziesz oczywiście w każdym z podanych przeze mnie przekładów PŚ.
Jak już pisałam pastor, czy w większych zborach (kościołach) pastorzy, zakładają rodziny, wychowują dzieci i co się z tym wiąże tak jak pozostali wierni borykają się z różnego rodzaju problemami natury finansowej, relacji małżeńskich, czy tymi związanymi chociażby z wychowaniem dzieci. Nie mieszkają na przykościelnej plebanii (jak ma to miejsce w KK), ale tak jak każdy z nas samodzielnie muszą się zatroszczyć o lokum dla swojej rodziny. Pastorzy przeważnie pracują zawodowo i jednocześnie prowadzą posługę duszpasterską. Oprócz szeregu obowiązków związanych z prowadzeniem  kościoła, muszą także dbać o swoich najbliższych. Stwarza to zdrową atmosferę i sprawia, że z większą wyrozumiałością pochylają się nad problemami wiernych. 
W przypadku gdy Zbór jest dość spory, jeden z pastorów zajmuje się jego nadzorowaniem, aczkolwiek, nie ma większego autorytetu w podejmowaniu decyzji aniżeli pozostali.
Pomocą pastorowi służy wyłoniona spośród  wiernych rada parafialna, jednak wpływ na to, co dzieje się w Zborze ma każdy zborownik. Raz w roku wierni informowani są o stanie finansów Zboru, podejmują też decyzję związane z wydatkami na najbliższy rok oraz współustalają plan nabożeństw, włączywszy pożądaną tematykę. 


31 komentarzy:

  1. A wreszcie jasno i wyraźnie :-)
    A to posłucham Ciebie bardzo chętnie :-)
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, bardzo mi miło, że chcesz się dowiedzieć, o co tak naprawdę chodzi w Kosciele Zielonoświatkowym. Myślę, że mało kto orientuje się w co wierzymy, kim i jaką rolę w Zborze pełni Pastor, jak wyglądają nasze kościoły, jak przebiega nabożeństwo itp. Myślę, że tu na moim blogu chociaż w minimalnym stopniu spróbuję przybliżyć tą tematykę, aby skorygować błędne spojrzenie na nasza społeczność.
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. No to będę tu u Ciebie częstym gościem. Niewiele wiem o tej denominacji, a z tego co piszesz zapowiada się całkiem interesująco. Przyznam, że z podanymi przez Ciebie wersetami spotykam się pierwszy raz. Nie zdawałam sobie sprawy z tego że celibat nie jest odnotowany w biblii. Chyba muszę zacząć czytać Pismo Św.
    Pozdrawiam Michal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam oczywiście na poczytanie. A Pismo Świete trzeba czytać, studiować, aby nie nabijano nas w butelkę. Jak sam piszesz, myślałeś, że celibat jest biblijny, a okazuje się, że jednak nie... Co udowodniłam czarno na białym.
      Marek 12:24 "Odpowiedział im Jezus: Czy nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pism ani mocy Bożej?"
      Serdeczności przesyłam :)

      Usuń
    2. Chciałbym dowiedzieć się jak Katolicy skomentuja wersety które podałeś? Chociaż w sumie sprawa jest chyba jasna, kasa, kasa, kasa, no i majątek KK pomnaża się a nie dzieli.
      Michał

      Usuń
  3. "Zielonoświątkowcy to druga na świecie co do wielkości społeczność chrześcijańska, licząca 600 milionów wyznawców." KŁAMSTWO.Łżesz.
    Wystarczy zajrzeć do Wikipedii aby podważyć to, co tu wypisujesz.
    " Kościół Zielonoświątkowy w Rzeczypospolitej Polskiej – wolny Kościół protestancki o charakterze ewangelikalnym nurtu zielonoświątkowego. Drugi pod względem wielkości Kościół protestancki w Polsce (po Kościele Ewangelicko-Augsburskim w RP), posiadający przeszło 13 tysięcy członków i łącznie ponad 24 tysięcy wiernych zrzeszonych w ramach 239 zborów.
    Kościół Zielonoświątkowy w obecnej formie powstał w wyniku rozwiązania federacji wspólnot chrześcijańskich o nazwie Zjednoczony Kościół Ewangeliczny, która w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zrzeszała większość ewangelicznych społeczności protestanckich, zarówno zielonoświątkowych, jak i niezielonoświątkowych. Rozpad federacji w 1988 spowodował usamodzielnienie się Kościołów, w tym Kościoła Zielonoświątkowego, który stał się największą wspólnotą pentekostalną." {Wikipedia].
    Mój szwagier należał [nie żyje] do wyznawców Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego na Śląsku Cieszyńskim [ Ustroń]. Wasze przebudzenie nastąpiło dopiero w 1988 roku. To nawet świadkowie Jehowy uznawani za sektę datują swoje powstanie na rok 1886. Bowiem w 1886 roku odbyło się w Pittsburghu pierwsze, historyczne, trzydniowe walne zgromadzenie po dorocznej uroczystości Pamiątki śmierci Jezusa Chrystusa, zapoczątkowując w ten sposób zwyczaj organizowania dorocznych kongresów.
    Wy jesteście więc mniej więcej 100 lat za świadkami Jehowy [skojarzyło mi się to z popularnym ongiś powiedzeniem "100 lat za Murzynami" .
    A drudzy to jesteście w kościele protestanckim, po Kościele Ewangelicko-Augsburskim, a nie chrześcijańskim.
    Proszę Cię - czy chrześcijaninowi wolno tak kłamać??? przecież tak łatwo jest sprawdzić Twoje "nowinki".
    To dowodzi- jakim jesteś chrześcijaninem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż Basiu, jeśli swoją wiedzę opierasz jedynie na Wikipedii, to nie dziw się, że często nie będzie ona adekwatna do rzeczywistego stanu rzeczy. Tym bardziej, że dane odnoście KZ, kończą się tam na roku 1998, a póki co mamy rok 2017
      Generalnie to trochę rozśmiesza mnie Twoje podejście do tematu, gdyż zachowujesz się jakby zawsze i we wszystkim chodziło o miejsce na pudle. My tu nie bierzemy udziału w żadnych zawodach czy wyścigach. (nie zachowuj się jak dzieciak)
      Nie ma w źródłach całkowitej zgodności, co do liczby zielonoświątkowców na świecie. Jednak do 2000 roku zarejestrowano 740 denominacji zielonoświątkowych. Stanley M. Burgess we wstępie do "Encyclopedia of Pentecostal & Charismatic Christianity" podaje informację, że do 2000 roku osoby utożsamiające się z KZ stanowiły 27 procent wszystkich chrześcijan. Wyliczył on, że każdego roku 9 milionów ludzi przystępuje do ruchu zielonoświątkowego, który u schyłku XX wieku liczył już 537 milionów wyznawców. Na podstawie analizy długofalowych trendów David D. Barrett szacuje, że do 2025 roku liczba ta osiągnie 811 molionów.
      To tyle w temacie łgarstwa, ale jak widać nie mojego.
      Nie chcę być niemiła, ale proszę Cię, zanim coś napiszesz, sprawdz dane w alternatywnych źródłach informacji, a najlepiej to może nie wypowiadaj się w kwestii kościoła, o którym tak naprawdę niewiele wiesz. Nie można swojej wiedzy opierać na coś tam słyszeniu, czy coś tam wiedzeniu i jeszcze na dodatek podpisywać się pod tym.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. I jeszcze Ci coś powiem Basiu, gdyby mój kosciół był ostatnim w Twoim wyśligu do...( w sumie nie wiem do czego) to dla mnie i tak będzie on tym jedynym i najważniejszym. A wiesz dlaczego? Dlatego, że dopiero tu poznałam Jezusa żywego, dopiero tu łuski z oczu mi spadły...
      Jest taki werset w PŚ - Mat. 20:16 "Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi" To są słowa Jezusa, a On zawsze głosi tylko prawdę... Zważ na ten werset, bo póki co KK plasuje się na pozycji lidera :)

      Usuń
  4. Ok, te wiadomości na temat Twojego Kościoła, właściwie są ogólnie znane (przynajmniej mnie). Przyznam, że swego czasu chciałem bardziej się wgłębić w doktryny Zielonoświątkowców, ale temat religii i wiary jest tak obszerny, że braknie mi życia by wszystkie niuanse chrześcijaństwa zgłębić. Pewnie, gdy ogarnę się po powrocie ze szpitala, przyłożę się też do dwóch poprzednich notek, dziś tylko na temat, gdyż mam sporo zaległości do odrobienia.

    A z 1 listu do Koryntian św. Pawła: „Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja” [1Kor 7, 8], jednoznacznie wynika, że celibat jest jak najbardziej wskazany dla „wybranych” (apostołów). „Zresztą niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał. Ja tak właśnie nauczam we wszystkich Kościołach. (...) Każdy przeto niech pozostanie w takim stanie, w jakim został powołany. (...)Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci”. [1Kor 17,20,29]. Paweł zdawał sobie doskonale sprawę, że celibat jest wyjątkowo ciężkim wyzwaniem, dlatego zalecał małżeństwo, ale i tak wyżej cenił stan bezżeństwa, szczególnie tych, którzy mieli głosić „Słowo Boże”: „Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia” [1Kor 38].

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tamtych czasach liczono się z tym,że nastąpi szybki powrót Jezusa Chrystusa,wiec większy nacisk kładziono na nauczanie niż zakładanie rodziny.
      Ja uważam,że księża,którzy chcą na funkcji proboszcza żywot zakończyć powinni mieć prawo ożenku

      Usuń
    2. @Asmodeusz
      Widzisz, Apostoł Paweł sam był celibatariuszem i dlatego miedzy innymi bezżeństwo polecał. Jednak tak, jak pisze Greta Baggins był to czas, kiedy duży nacisk kładziono na nauczanie, wygodniej było głosic Dobrą Nowinę w wolnym stanie. Odpadał problem z zabezpieczeniem chociażby finansowym swojej rodziny.
      Dla mnie jednak słowa naszego Pana mają tu najwieksze znaczenie, a On mówi: Mat.19:10-12 "Rzekli mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. Lecz Jezus im odpowiedział: Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. Bo są niezdatni do małżenstwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla Królestwa Niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć niech pojmuje"
      Celibat więc Asmodeuszu nie wynika z natury kapłaństwa. Gdyby tak było obowiązywałyby w Kościele od początku, a wiemy, że tak przecież nie było. Ścisły zapis na temat celibatu pojawił się w prawie kanonicznym dopiero w 1917 roku.
      Jezus dał nam wolność w sensie decydowania o swoim stanie, a KK mówi tej wolności stanowcze - NIE!
      Serdeczności przesyłam :)

      Usuń
    3. @Greta Baggins
      Myślę, że nie ma się co oszukiwac w kwestii celibatu. Z resztą podpierając się badaniami socjologa religii prof. Józefa Baniaka, widzimy, że prawie połowa duchowieństwa (47%) chciałaby żyć w małżeństwie i mieć dzieci. Ponad 10% przyznawało się do związkówk z kobietami. Dziś ta liczba znacznie się zwiększyła i kilkadziesiąt procent księży żyje w jakichś związkach, prowadzą jakieś życie seksualne, ale muszą się z nim ukrywać.
      Wniosek z tego, że chyba jednak celibat nie jest do końca przemyślaną sprawą. Ma natomiast zasadnicze znaczenie jeśli mowa o dziedziczeniu kościelnego majątku... gdyż tu jak mniemam jest pies pogrzebany...
      Pozdrawiam Greto :)

      Usuń
    4. Nigdzie nie napisałem, że celibat wynika z samego kapłaństwa. Stwierdziłem, że był zalecany. „Wielki sobór (Nicejski – 325 rok n.e.) zabronił całkowicie biskupom, prezbiterom, diakonom i wszystkim członkom stanu duchownego, zamieszkiwać z kobietą, chyba że jest to matka, siostra, ciotka lub inna osoba stojąca poza wszelkimi podejrzeniami”. Synod w Elwirze (IV w.): „Synod zabrania stanowczo, aby biskupi, kapłani i diakoni oraz wszyscy duchowni będący w służbie ołtarza współżyli z żonami swymi i mieli dzieci. Kto by zaś to czynił, powinien być pozbawiony godności duchownej”. To, że celibat nie zawsze był przestrzegany nic nie zmienia.
      Co do cytowanych przez Ciebie słów Jezusa też można mieć wątpliwości. Wcale nie są jednoznaczne. „są i tacy bezżenni, którzy dla Królestwa Niebieskiego sami zostali bezżenni” równie dobrze może określać, że bezżenność jest wyborem pewnej drogi do Królestwa. Ale ja przytoczę jeszcze bardziej znamienne słowa: „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem” [Łk 14, 26]. To wprawdzie nie jest żądanie celibatu ale na pewno sugeruje, że rodzina, więzy rodzinne, są istotną przeszkodą w byciu uczniem Jezusa, który ma stać się przyszłym kapłanem. Mnie osobiście celibat jest obojętnym. To wybór z takiej czy innej motywacji, a już na pewno nie jest sprzeczny z wiarą. Inną sprawą jest wytrzymanie w tym stanie, nie da się jednak zaprzeczyć, że zdecydowanie wielu jednak to wytrzymuje.

      Usuń
    5. Asmodeuszu, wychodzi na to że w sumie piszemy o tym samym, ale każde na innej - sobie właściwej "maszynie do pisania", przecież napisałam, że Jezus pozostawił duchowieństwu wolność wyboru stanu. I tu chyba raczej jest zgoda między nami. Jednak w KK kapłaństwo jest bezwzględnie związane z celibatem. (tu nie ma wyboru) Jeśli odrzucasz celibat - nie możesz zostać duszpasterzem w pełnym tego słowa znaczeniu.
      Asmodeuszu, miejmy nadzieję, że tak jak mówisz, wielu księży życie w bezżeństwie jakoś wytrzymuje, bo gdyby było inaczej, to okazałoby się, że ten cały celibat to totalnie sztuczny twór, a chodzi przede wszystkim o kasę....Chociaż ja mimo wszystko upierałabym się jednak przy tej kasie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    6. Oczywiście, że piszemy to samo o celibacie. To tylko wybór jako warunek konieczny, nic więcej, nawet jeśli dziś jest przez KK nakazany.
      Myślę jednak, że krzywdzisz w Swej opinii księży katolickich. Pastor w końcu też otrzymuje jakieś tam wynagrodzenie za swoją posługę, a wierni wspomagają finansowo jego działalność, choć pewnie nie na taką skalę jak księży katolickich. Jakiekolwiek uogólnienia odnośnie motywacji działalności duszpasterskiej są raczej nieuprawnione (bo co to znaczy "wielu"?), czasami wręcz obraźliwe i krzywdzące. Co innego gdy wskazujesz konkretną osobę mając na to dowody.

      Usuń
    7. Asmodeuszu, chyba źle mnie zrozumiałeś, a może ja mało czytelnie wyłożyłam myśli. Pisząc o kasie miałam na myśli kwestię samego celibatu (gromadzenie majątku kościelnego w rękach KK, gdyż dziedziczenie członków rodziny odpada )
      Natomiast kwestia, którą Ty poruszyłeś też nie jest bez znaczenia, gdyż często dla młodego, niedojrzałego chłopaka kapłaństwo bywa sposobem na łatwe, przyjemne i dostanie życie. (Osobiście byłam świadkiem wypowiedzi jednego z przyszłych duchownych. Mało tego, padały nawet marki samochodów, jakimi niebawem będą śmigać) Czym zatem jest owo święte powołanie?
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    8. Kasa i celibat – ok, pod warunkiem, że mówimy o czasach dawnych. Jeśli dziś się ksiądz bogaci, to i tak tylko na „owieczkach”. Jeśli nie ten, oskubie ich inny.

      I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. Piszesz: „Osobiście słyszałam wypowiedź jednego...” i na tej podstawie tworzysz opinię o wszystkich. To nieładnie ;) Nie twierdzę, że takie motywy powołania się nie trafiają, ale prosiłbym bez uogólnień, bo możesz kogoś taką opinią skrzywdzić.

      Usuń
  5. Wedle danych organizacji świadków Jehowy oni także są drugą na świecie co do wielkości społecznością chrześcijańską. Zatem macie to drugie miejsce Ex æquo :) Protestanci [całościowo] są DRUGĄ co do wielkości społecznością chrześcijańską, lecz nie sami Zielonoświątkowcy. Wprowadzasz ludzi w błąd swymi informacjami. Ile jest odłamów protestanckich- trudno zliczyć. Zielonoświątkowcy są jednym z tych właśnie odłamów. Organizacja Świadków Jehowy wyrosła na tym samym gruncie. Zaczęło się u nich od badania Pisma Św. i własnej interpretacji jego przesłania. To nie mnie zależy na tym, aby się licytować; kto pierwszy, kto drugi a kto...ostatni. To Ty zaczynasz swój post od takiej informacji. Nieładnie tak przypisywać mi swoje intencje. Ja tylko koryguję, aby kłamstwo nie rozpleniło się, bo owoce tego mogą być nieprzewidywalne.
    Podobnie ma się sprawa z celibatem. Interpretujesz to po swojemu i cytujesz urywki P.Ś które akurat Tobie pasuję do potwierdzenia swego wywodu.
    Prawdą jest, że Biblia nie zabrania duchownemu posiadania potomstwa i małżonki. Tym niemniej celibat, czyli "bezżenność dla królestwa Bożego" ma w niej swoje uzasadnienie:

    jest jednym z aspektów naśladowania Chrystusa, który nie miał żony
    Chrystus w pozytywnym kontekście (a więc nie będzie chyba nadużyciem stwierdzenie, że nie tylko nie jest przeciwko, ale pochwala taki sposób życia) wspomina o takich ludziach, którzy są "bezżenni dla królestwa Niebieskiego" (Mt 19,12)
    św. Paweł pochwala i zaleca taką bezżenność (1 Kor 7,7.27-28.32-34)

    Tak więc celibat nie tylko nie jest sprzeczny z Biblią, ale wręcz ukazywany jako coś godnego pochwały.
    Nie wyobrażam sobie aby nasz proboszcz miał jeszcze pracować zawodowo, mieć żonę i dzieci; kiedy on już w obecnej sytuacji śpi po 5-6 godzin/dobę. Jak się trzyma kilka srok za ogon, to wszystkie uciekną czyli w niczym nie jest się spełnionym. Biedne byłyby te dzieci, gdyby miały ojca oglądać li tylko na mszy św. w kościele przy ołtarzu. Nie masz zielonego pojęcia o obowiązkach kapłana, a mimo to wypowiadasz się jakbyś była specem w tej dziedzinie.
    Cieszy mnie bardzo, że znalazłaś miejsce, w którym rzekomo ;"dopiero tu poznałam Jezusa żywego, dopiero tu łuski z oczu mi spadły...".
    To naprawdę jest bardzo dobra wiadomość. Tylko...ja w to nie wierzę. To złudzenie, że spotkałaś Jezusa. Dlaczego? Bowiem kto miłuje Boga, ten też miłuje bliźniego, a nie oczernia go, nie obgaduje, nie wskazuje źdźbła w oku brata gdy w jego oku belka. Biblia mówi; "Błogosławcie, a nie złorzeczcie!" (Rz 12, 14)Szukaj dobra w innych. W każdym jest dobro! Może małe i ukryte, ale jest! Wydobywaj je i pielęgnuj jak skarb - nawet mały, a cieszy! Nie obmawiaj, nie plotkuj, nie osądzaj, nie oskarżaj fałszywie jeśli nie poznałaś sprawy od każdego zainteresowanego. W innych szukaj dobra, a w sobie zło, które należy usunąć, by inni w tobie znaleźli dobro.

    "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?" Mt 7, 3

    Co zasadzisz, to wzrasta.

    Błogosławieństwo ma potężną moc! Sam Jezus przez nas błogosławi ludziom i światu!

    pozdrawiam i tym komentarzem kończę swą polemikę z Tobą, bo wprawdzie odcinasz się od organizacji świadków Jehowy, lecz postępujesz podobnie, jak oni. Oczerniając KK, wytykając rzekome zło jakie tam ma miejsce, chcesz budować świętość swego kościoła. To zły, bo diabelski fundament. Jednak to nie ja będę rozliczać Cię z takiego postępowania. Uważaj, abyś kiedyś podobnie jak św. Paweł nie usłyszała; " Olimpio...Olimpio - dlaczego mnie prześladujesz?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam ,że ksiądz powinien doświadczyć oprócz posług kościelnych,trosk i radości zwykłego życia.

      "Nie masz zielonego pojęcia o obowiązkach kapłana'
      prawosławni jakoś sobie radzą;)

      " Uważaj, abyś kiedyś podobnie jak św. Paweł nie usłyszała; " Olimpio...Olimpio - dlaczego mnie prześladujesz?"

      W którym to miejscu Olimpia Pana prześladuje?

      Usuń
    2. Do Grety:
      Aisab, to kobieta ;)

      O sporze, co do wartości (wyższości) Kościołów.

      Tak naprawdę liczby nie mają tu większego znaczenia. Dla postronnego obserwatora (za takiego się uważam), nawet Kościół katolicki można uważać za sektę, jeśli cofnąć się do początku religii chrześcijańskiej. Bo też chrześcijaństwo dla Starotestamentowych było herezją. Każdy Kościół chrześcijański rości sobie dziś pretensje do posiadania jedynej Prawdy i tego nie zmienią żadne argumenty. W mojej ocenie wszystkiemu jest winne znamienne wydarzenie, które znamy tylko z opisu – zesłanie Ducha Świętego. Ten Duch zamiast wszystkich „oświecić” w jednej Prawdzie, namieszał tak, jak Bóg przy budowie wieży Babel. Zabrakło Pasterza, Jezusa, i teraz nikt nie powstrzyma tworzeniu się odłamów tej religii. A zaczęło się niemal natychmiast po Wniebowstąpieniu sporem, tzw. sporem o napletek. Spór rozstrzygnął na swoją korzyść św. Paweł, ale to było pyrrusowe zwycięstwo, skoro musiał wszędzie słać listy napominające tworzące się Kościoły. W tym kontekście nie ubliżajcie Świadkom Jehowy, mają pełne prawo nazywać się Kościołem chrześcijańskim, gdyż opierają swoją wiarę na tych samych Ewangeliach, co inni. Prawdziwość interpretacji Biblii nikt na ziemi nie rozstrzygnie.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. @Aisab
      Basiu, ja się bardzo cieszę, że wiesz wedle jakich zasad powinien postępować dobry chrześcijanin. Mam natomiast jedną prośbę, abyś zechciała stosować je także w odniesieniu do siebie, gdyż na tym to chyba przede wszystkim polega...
      I jeszcze jedno, powiedz mi gdzie w moim poście Ciebie oczerniam??? Napisałam o moim kościele i tyle. Ty natomiast wpadasz tu do mnie jak burza gradowa i miotasz piorunami, gdzie popadnie... Nie pojmuję Twojego zachowania... i przyznam, że bardzo mnie ono zasmuca...
      Niech Ci Bóg błogosławi, pozdrawiam :)

      Usuń
    4. @Asmodeusz
      Oczywiście, że liczby nie mają tu znaczenia, przynajmniej dla mnie i to usiłowałam Basi przekazać.
      A co do Ducha Świetego, to On oświeca, ale jest jeszcze ktoś, kto sprowadza człowieka na manowce wiary.
      Co do Świadków Jehowy, to mylisz się Asmodeuszu, Oni nie głoszą tej samej Ewangelii, a chociażby dlatego, że ich Biblia Nowego Świata, jednak znacznie różni się o wszystkich innych chrześcijańskich przekładów. Zmienili treść wielu ksiąg, aby móc potwierdzić swoje nauczanie.
      Asmodeuszu... proszę Cię...Tu naprawdę nie ma pola do dyskusji...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    5. Olimpio:

      Aż się chce zapytać, jaką Ty masz gwarancję, że Zielonoświątkowcy posługują się oryginalnym przekładem Biblii? Inaczej, Biblia Nowego Świata jest celowo uwspółcześnionym przekładem, by wierni mogli ją łatwiej zrozumieć i nikt z tym się nie kryje. Ba! dzięki temu ją przynajmniej znają, czego nie zawsze da się powiedzieć o większości wierzących innych odłamów chrześcijaństwa.

      Z tym innym kimś, to już „jedziesz” po przysłowiowej bandzie. Czyżby on był silniejszy (bardziej przekonywujący) od Ducha Świętego? ;)

      Usuń
    6. Asmodeuszu, ja nigdzie nie napisałam, że zielonoświatkowcy posługują się oryginalnym przekładem Biblii, bo jak zapewne wiesz przekład nie może być oryginalny :) Ja pisałam, że Biblia Nowego Świata znacznie różni się od wszystkich chrześcijańskich przekładów. Pisząc wszystkich, miałam na myśli naprawdę wszystkie.

      Duch Świety Asmodeuszu prowadzi tych, którzy chcą być przez Niego prowadzeni, nic na siłę... Skoro wybieramy tego "silniejszego", to niech nas prowadzi...na manowce wiary...
      Serdeczności przesyłam :)

      Usuń
    7. To, że Biblia Nowego Świata dość mocno różni się od ogólnie przyjętych przekładów (kosmetycznie) nie dyskredytuje Świadków Jehowy jako chrześcijan. W końcu wierzą w tego samego Boga-Chrystusa, co inni. Co innego takie religie jak New Age czy Scjentolodzy.

      Z Twoich słów można wyciągnąć wniosek, że... Duch Święty jest nie tylko słaby i mało przekonywujący, ale w dodatku nadmiernie tolerancyjny. Tym samym wszystkie herezje mają pełne prawo bytu, bo człowiek może się mylić, rzecz w tym, że nikt nie wie kto się myli.

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    8. No wiesz Asmodeuszu, jest to kwestia tego, w co wierzysz, a czy się mylisz czy nie, to już inna sprawa...

      Co do świadków Jehowy, to już nawet nie chodzi o samo Pismo, gdyż trzeba wspomnieć, że nawet Oni sami przyznają, że ich Ewangelia diametralnie różni się od tej, którą głosili apostołowie i kościoły chrześcijańskie. Ja tu nie chcę wchodzić w szczegóły, ale jeśli nie uznają Jezusa jako swego Pana i Boga, tak jak wszyscy apostołowie, to nie jest to wiara zbawiajaca. Prawda biblijna polega na tym, że Jezus ma naturę Boga i człowieka jednocześnie. Jeśli więc odrzucasz prawdę o boskosci Jezusa, to nie wiem o jakiej Ewangelii tu mowa, o jakim chrześcijaństwie.
      Idąc dalej, według ŚJ, nikt nie będzie zbawiony poza ich organizacją (chrześcijanie nie nauczają, iż zbawienie można otrzymać tylko w jakimś konkretnym Kościele - w każdym razie nie wszyscy)
      Zostawmy już ten temat, a chociażby dlatego, że na pewno nasza wiedza w tym temacie nie jest wystarczajaca, aby oceniać działalbość i wierzenia ŚJ
      Sredeczności :)

      Usuń
    9. Przekład Pisma Świętego według Świadków jehowy różni się od innych przekładów.Ale trudno się zgodzić z tym ,że nie głoszą oni Ewangelii.Robią to co prawda w swoim stylu.
      Świadkowie Jehowy ,że Jezus Chrystus jest
      " Jednorodzonym Synem Bożym, który poza Bogiem nie ma żadnego innego zwierzchnika. Według nich Chrystus jest pierwszym stworzeniem i jako jedyny został stworzony bezpośrednio przez Boga, przez co przysługuje mu miano jednorodzonego Syna Bożego"
      -Wikipedia

      Usuń
    10. Greto, ja nie mam tak naprawdę wystarczajacej wiedzy na temat Organizacji ŚJ. Wszystko, co wiem, to jedynie jakieś tam ogólniki. Jednak tak jak napisałam powyżej, Oni sami twierdzą, że Ich Ewangelia diametralnie różni się od tej, którą głosili apostołowie, więc skoro sami to przyznają....
      Natomiast, co do cytatu w Wikipedii... ŚJ wierzą że Jezusa, jako człowieka stworzył Bóg, ale zdecydowanie odmawiają Mu boskości, co nie przeszkadza Im nazywać Go Synem Bożym.
      Pozdrowienia przesyłam :)

      Usuń
    11. Ewangelia Świadków Jehowy jest taka sama.Tylko jej tłumaczenie inne.
      Jak wiadomo u nich Jezus nie umarł na krzyżu,tylko na palu męki.Zresztą wszystkie różnice łatwo w internecie znaleźć.

      Świadkowie Jehowi są antytrynitarzami.Jezusowi jako jako pierwszemu stworzonemu przez Boga przysługuje miano Syna,aczkolwiek nie jest on Bogiem.Chociaż może jest ale jakby o mniejszym znaczeniu.
      Przyznam szczerze ,że nieraz te wszystkie różnice występujące w rozmaitych wyznaniach mogą w głowie namieszać ;)

      Usuń
    12. Olimpio:
      Jakby na to nie patrzeć, prawdziwości wiary nie sposób zmierzyć. Można być o tej prawdziwości przekonanym, ale to nie chroni przed pomyłką. Wydaje mi się, że spór w tej kwestii między religiami jest bezpodmiotowy. Jeśliby nawet uznać, że Bóg jest, na pewno On nie zaprzątałby sobie głowę tym, jaką religię wyznaje wierny. Forma jest tu kompletnie bez znaczenia, liczy się tylko wiara, stąd traktowanie Świadków Jehowy w ten sposób, jak traktują ich inne religie, raczej kojarzy mi się z grzechem pychy (to tak samo działa w odwrotnym stosunku).

      Usuń
  6. Wiem,iż Aisab to kobieta

    "W którym to miejscu Olimpia Pana prześladuje?"-zachciało mi się "skrótów myślowych"
    Zdanie powinno brzmieć
    W którym to miejscy Olimpia Pana Jezusa prześladuje ;)

    Kościół Katolicki od bycia sektą zaczął swoje istnienie to fakt.Też uważam,że Świadkom Jehowy należy się szacunek tak jak wszystkim innym wyznaniom w dużej rodzinie chrześcijan.I także wszystkim innym niechrześcijańskim.Pomimo wszelkich ciemnych kart w ich długiej historii.
    Biblia ma to do siebie,że każdy znajdzie taki fragment jaki mu akurat pasuje.
    I oczywiście od samego początku w chrześcijaństwie różnorodność opcji

    OdpowiedzUsuń